Marek Biełuszka - Strona Autorska - Galeria Fotografii
Strona głównaInne, mniej lub bardziej przydatne...FOTOGALERIAGALERIA CZARNO - BIAŁA "INNA"GALERIA FOTOGRAFII "ZAPOMNIANE"FotoporadyMoja optykaKontakt/ WkrótceSpis Treści
1. Weekendowy spacer
2. Kolor Świąt
3. Rocznica
4. Rybak, kuter i kilka innych
5. Boja
6. Szarość dnia powszedniego
7. Pustka
8. Dorożka
9. Moje inspiracje - Ralston Crawford
10. Listopadowy poranek
11. Moje inspiracje - Jan Bułhak
GALERIA CZARNO - BIAŁA "INNA"
W sierpniowy weekend, korzystając z tego, że miasto było w dużej mierze opustoszałe z powodu jeszcze trwających urlopów zabrałem sprzet i bez konkretnego planu pojechałem do centrum. "Zwiedziłem" Plac Defilad gdzie panna młoda odłączyła się od rzeczywistości podbijając balona. Na placu Zamkowym spotkałem kilka ładnych dziewczyn, które badź to siedziały bądź kibicowały ulicznym tancerzom. Pan dorożkarz, który za chwilę miał wsiąść do swoje "fury" i odjechać.  Pan, który puszczał bańki z dwóch linek umocowanych do patyków. Udało mi się uchwycić moment gdy wielka bańka mydlana pekła, którą to dzieci próbowały złapać. W jednej z restauracji gdzie panował półmrok i tylko okolice okna były lepiej oświetlone wisiało lustro w którym odbijali się goscie.
"Kolor świąt" to nastrój jaki mnie ogarnął w tym jakże pięknym okresie najpiękniejszych świąt w naszym kraju. Wyszedłem i zrobiłem kilka zdjęć odzwerciedlających moje nastawienie w tych dniach.
Każdy wyjeżdżając nad morze podziwia krajobrazy, roślinność, ptaki, które karmimy chlebem i ewentualnie ładne dziewczyny / kolejność dowolna w zależności od preferencji/.  Tym razem postanowiłem "pokręcić" się przy rybakach, którzy nie tylko łowią ryby ale również pracują przy swoich kutrach naprawiając je i remontując z powodu słonej wody, która nie zna litości dla metalowego poszycia prawie każdego kutra. Piszę prawie, ponieważ spotykałem również drewniane. Ale tych jest niezauważalna mniejszość. Pomimo tego drewno również wymaga odpowiedniej konserwacji w takich warunkach. We Władysławowie zostałem wpuszczony na pokład kutra, który przechodził generalny remont, a który dotyczył również wymiany całego górnego pokładu. O ile dobrze pamiętam ta część nazywa się sterówką. Mniejsza o nazwę, generalnie był "rozgrzebany". W rozmowie z rybakami dowiedziałem się dlaczego Unia Europejska jest kojarzona z trumną dla rybaków i w zasadzie dla całego rybołówstwa polskiego. Umowy podpisane przez władzę spowodują, że rybki będziemy kupowali od chińczyków lub innych członków tej wspólnoty europejskiej. Dowiedziałem się co jest przyczyną zatonięć kutrów oraz, że rybacy mają również chorobę morską i musza bardzo często opróżnić żołądki przed rejsem. Ogólnie są to ludzie bezpośredni i bardzo sympatyczni. Oprócz tematu "rybackiego" dla urozmaicenia uwieczniłem kilka scenek rodzajowych, bądź to z życia ptactwa bądź osób przebywających nad naszym Bałtykiem. Co mnie każdego roku przeraża ?.... "bydło", które przyjeżdża nad morze i to co po sobie zostawia na plaży zakopane w piasku ( ci bardziej dyskretni) lub ci, którzy generalnie maja wszystkich i wszystko gdzieś. Czyli  butelki, puszki po piwie i inne niepotrzebne już rzeczy, ale na "powierzchni" plaży.  Zastanawiam się czy określając ten gatunek ludzki jako "bydło" nie obraziłem tych zwierząt. Ale to pozostawiam do oceny każdego z Was jak również załączone obrazy.
Pochmurne popołudnie nad brzegiem od strony otwartego morza. Wiatr i fale. Wczasowicze spacerujący po plaży. Zauważyłem, że na granicy fal przymocowana jest boja. Usiadłem, ustawiłem długi czas i "pstrykałem" mój obiekt gdy był sam lub gdy ktoś koło niego przechodził. Długi czas miał na celu wyeksponowanie mojego obiektu.
Listopad...
Chyba najbardziej ponury i smutny miesiąc w całym roku. Dookoła, jak sięgnąć wzrokiem roślinność kończy jeden pełny cykl życia. Zieleń, która do tej pory rozświetlała świat swoją świeżością przechodzi metamorfozę.  Zawsze kojarzy mi się to z cyklem życia łososia, który pod koniec żywota wraca w "TO" miejsce aby przedłużyć swój gatunek. W tej ostatniej drodze również zmienia się jak liście drzew. Zmiana barwy oraz kształtu jest zwiastunem bliskości końca jego żywota. Tak samo jest z liśćmi. Opadaja aby drzewo, na którym rosną nie zgineło. I aby w kolejnym roku mogło cieszyć wzrok. Czy to jest dobre skojarzenie? Być może są lepsze. Ale takie w pierwszej kolejności przychodzi mi do głowy.
Poprzedniego dnia zaplanowałem jesienny "spacer". Miał to być spacer troche nietypowy z uwagi na sposób przemieszczania się...samochodem. Wstałem rano i postanowiłem przebyć określoną trasę nie wysiadając z auta, robiąc w tym czasie kilka (od 5 do 7) ujęć. Godzinna jazda zaowocowała pięcioma obrazami. Pierwotnie miała to być czerń i biel. Ale uznałem, że sepia lepiej odda nastój tej chwili. Chciałem aby część z tych obrazów w jakiś określony sposób łączyła się z porą roku.
Z tego co  "zebrałem" , stworzyłem swoją własną wizję przemijania...

0 element(y|ów)

Strona głównaInne, mniej lub bardziej przydatne...FOTOGALERIAGALERIA CZARNO - BIAŁA "INNA"GALERIA FOTOGRAFII "ZAPOMNIANE"FotoporadyMoja optykaKontakt/ WkrótceSpis Treści